Wrzesień 10, 2010, 08:36:19 am
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Noni jako suplement diety to pierwszy z kilku sekretów na drodze do zdrowia i obfitości
Sprawdź się - Zobacz co Ci oferujemy !


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Astma  (Przeczytany 779 razy)
staszek
Administrator
Nowy użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 27



WWW
« : Czerwiec 05, 2008, 12:12:37 am »

Moja córeczka miała astmę kiedy miała roczek.
Zacząłem jej dawać sok noni i dzięki Bogu i sokowi astmy już nie ma.

--Andy G., Canada,  21 Apr 2001  andy@qego.cn
Zapisane

Ludzie są różni, mają różne opinie na swój temat, a także jeszcze więcej opinii na Twój temat.
---------------------------------------------------------------------------
W ciągu życia możesz osiągnąć wszystko, czego pragniesz, jeśli tylko pomagasz innym, w osiągnięciu tego, czego inni pragną.
staszek
Administrator
Nowy użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 27



WWW
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 05, 2008, 12:13:47 am »

Nasz  wnuk  miał  kłopoty  z  zapaleniem  oskrzeli  i  astmą  od urodzenia
Po piciu soku noni przez około dwa miesiące, stał się zdrowszy i nie musi już stosować leków. Wkrótce będzie miał sześć lat i zawsze bardzo czeka na czas kiedy dostaje swoją dawkę noni.

--Arne K., Norwegia, kwiecień 2001
Zapisane

Ludzie są różni, mają różne opinie na swój temat, a także jeszcze więcej opinii na Twój temat.
---------------------------------------------------------------------------
W ciągu życia możesz osiągnąć wszystko, czego pragniesz, jeśli tylko pomagasz innym, w osiągnięciu tego, czego inni pragną.
staszek
Administrator
Nowy użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 27



WWW
« Odpowiedz #2 : Listopad 10, 2008, 11:46:33 pm »

Zostałem dystrybutorem noni żeby nabywać po cenie hurtowej sok dla moich rodziców, w związku z ich zdrowotnymi problemami. Oboje mają prawie po 80 lat.
Powiedziałem mojej mamusi, że potrzebuje sprawdzić dla siebie dawkę. Stwierdziła że 4 uncje 3 x dziennie są dla niej bardzo dobre. Po  trzech  i  pół  tygodniach  miała umówiony  termin wizyty u jej doktora. Po 43 latach leczenia nadciśnienia   ciśnienie krwi wreszcie   spadło do normalnego poziomu. Przestała także chorować na cukrzycę a jej artretyczny ból bardzo złagodniał.
Mój  tatuś  rok  temu  miał potrójną operację bajpasów.  Miał zawsze spuchniętą nogę od pachwiny do palców, od momentu kiedy  wyjęto z niej żyłę dla jego serca.  Początkowo  mamusia  musiała  go  zmuszać  by  pił swoją dawkę. Zgrubienie w jego nodze  zupełnie  znikło  i  może  teraz  zakładać  swoje buty do kościoła. Bardzo rzadko używa swojego inhalatora na astmę, a poziom  jego  energii wzrósł.   Tato  może  na  powrót  wykonywać  swoją  ulubioną  pracę, tzn. wykonywać z drewna rzeźby religijnych scen, roślin, kwiatów i owoców. Oboje mówią że nigdy nie zaniechają picia noni i będą utrzymywać dawkę 4uncji 3 razy dziennie.

 KaleoOkaMahina D., USA 9 maja 2003
Madonna@tahitiannoni.com
Zapisane

Ludzie są różni, mają różne opinie na swój temat, a także jeszcze więcej opinii na Twój temat.
---------------------------------------------------------------------------
W ciągu życia możesz osiągnąć wszystko, czego pragniesz, jeśli tylko pomagasz innym, w osiągnięciu tego, czego inni pragną.
staszek
Administrator
Nowy użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 27



WWW
« Odpowiedz #3 : Listopad 11, 2008, 03:50:05 am »


Podczas ślubu w naszej rodzinie w sierpniu 2001, rozmawiałam z kuzynką mojego męża, która od 8 lat  miała stwardnienie rozsiane i pamiętam jak powłóczyła nogą i powoli podupadała na zdrowiu. Teraz wyglądała wspaniale, podczas gdy ja czułam się tak, że wolałabym schować się do jakiejś dziupli i nie wychodzić przez dziesięć lat. Ona powiedziała mi że od naszego ostatniego spotkania jedyną inną rzeczą w jej życiu którą robi jest picie soku noni. Czytałam informację którą mi dała i byłam bardzo sceptyczna. Uważałam że ja wiem lepiej, po co pić jakieś "siki Weroniki"? Ale to ona wyglądała wspaniale.

Mieszkająca  ze  mną  moja 78 letnia teściowa, która realizowała po 12 recept dziennie,  kupiła  kiedyś  butelkę  soku  noni   i postawiła  ją  na  zlewozmywaku.  Cóż miałam do stracenia???  Zaczęłam  pić sok w drugim tygodniu września i postanowiłam nigdy nie oglądać się za siebie. Od końca października 2001 byłam już medycznie wolna, zdobywałam energię i coraz więcej ochoty do życia.

Lek na cholesterol przepisany w wrześniu był  ostatnim.  Chciałam  żeby  już nie mieć konieczności brania recept.. Mój poziom cholesterolu we krwi wynosił  278  i  282  podczas dwóch różnych badań latem 2001.  W  pierwszym  tygodniu  września mój doktor  nalegał  , żebym  brała  jeden z  ostatnich  leków,  pravachol.   Dostałam  receptę  ale  nigdy  nie  brałam  tych pigułek. Umieściłam  je  na  moim  biurku  tak , żebym codziennie widziała  i  pamiętała  mój  cel :   obniżenie cholesterolu bez prochów. Zaczęłam pić jedną uncję (30 ml) soku noni od 10 września 2001. Gdy jedna uncja dziennie powodowała że czuję się lepiej, na pewno cztery powodowałyby że czułabym się bajecznie. Pod koniec września brałam dwie uncje (30 ml) rano, i dwie uncje po zajęciach w szkole. Też zaczęłam ćwiczyć jogę.

Moja zwiększająca się energia powodowana piciem soku noni kazała mi wstawać wcześnie z tapczanu i cieszyć się życiem. Zmieniłam kilka książek w moich klasach i zaczęłam  koncentrować się na tym czego uczyłam na początku 20 lat mojego nauczania. Sprzątam w domu więcej niż kiedykolwiek przedtem i śpiewam podczas pracy! Czasami łapałam się na tym że głośno śpiewam idąc szkolnym korytarzem. W październiku 2001 mój całkowity poziom cholesterol we krwi spadł do 246, w grudniu 2001 do 222. Ostatnie badanie było 3 lutego 2002 - spadł do 200. Mój stosunek dobrego do złego obniżył się do 4.08, a moje trójglicerydy spadały poniżej 200 punktów. Odkąd powód tych pozytywnych zmian stał się jasny, mój lekarz chciał się dowiedzieć co robię, że tak poprawiły się moje wyniki.

Równolegle z tym o czym napisałam powyżej, 3 października 2001, miałam robioną moją roczną mammografię i niebawem otrzymałam list , że wykryto tam guza o takim to, a takim rozmieszczeniu. Nieznacznie uległam panice, zadzwoniłam aby umówić się na wizytę lecz sekretarka powiedziała mi że na zabieg trzeba czekać dwa miesiące. 12 października 2001, właśnie dziewięć dni po ostatnim prześwietleniu, zrobiono mi bardziej wyraźne zdjęcia piersi. Później, doktor badała mnie przez godzinę aby upewnić się co do obrazu nowych zdjęć. Później wyciągnęła moje prześwietlenia z roku 2000 dla porównania, ponieważ najnowsze zdjęcia nie pokazywały żadnego guza. Pani doktor pożegnała mnie z poleceniem by wrócić na kontrolę przed upływem roku. Ja podziękowałam Bogu i wyszłam!

W listopadzie moja siostra z Tennessee która też pije sok noni przysłała mi artykuł z gazety o koniu , którego wyleczono z raka po 30 dniach podając mu cztery uncje soku noni (120 ml) dziennie. Coś kliknęło w moim mózgu. Piłam sok noni na cholesterol i problemy z jelitami ale nie na problemy z rakiem. Natychmiast przeglądnęłam kopie mojej mammografii z dwu dat października 2001. Widoczny gołym okiem guz - 3 października, podczas gdy 12 października nie było już nic. Co stało się z guzem? Co robiłam przez dziewięć dni między prześwietleniami? Piłam cztery uncje (120 ml) soku noni dziennie tak jak wspomniany w artykule z gazety koń. Rak zniknął?. Nigdy nie będę znać odpowiedzi na to pytanie, ale ja dziękuję Panu ponownie, tym razem za sok noni.

By być uczciwą, muszę napisać że terapia nie przebiegała zupełnie gładko. W połowie października 2001, miałam biegunkę i ponownie irytowałem się moją okrężnicą. Kiedy od trzeciego tygodnia października przytłoczona brakiem widoku trwałej ulgi, ponownie przeczytałam książkę dra Salomona o soku noni zrozumiałam , że każdego razu gdy piłam zbyt dużo soku, następowało oczyszczanie mojego ciała z toksyn. Od razu zmniejszyłam dzienna dawkę soku. Za radą kuzyna mojego męża, postanowiłam nie robić lewatywy kurtyzonem ale używałam Noni jako lewatywy. Jaka ulga! Fizycznie i psychicznie ! W końcu znalazłam doskonałe rozwiązanie, bez żadnych efektów ubocznych. Powoli zwiększałam dawkę dzienną soku noni i stopniowo stan zdrowia polepszał się.
Rada Dr Salomona , żeby pić sok 3 do 6 miesięcy sprawdziła się w moim przypadku. Byłam jednak bardzo niecierpliwa i bardzo szybko chciałam uwolnić się od wszystkich moich dolegliwości, stąd wolałam robić nawet lewatywę sokiem Noni kiedy to było konieczne niż tak jak przepisał mi lekarz a co miało niestety dla mnie szkodliwe skutki uboczne. W grudniu 2001, w 90% uzyskałam mój cel - zdrowe ciało. Tymczasem jeszcze inny problem zaistniał. Miałam nadzwyczajnie kwaśny ph ciała. Co miałam robić? Wstrzymać sok? Nigdy!
Odkryłam rozwiązanie przez przypadek i zaczęłam brać ,,tummy tammer,, by zrównoważyć moje kwaśne ph ciała. Teraz w 98% osiągnęłam mój cel - zdrowe ciało. Straciłam około 5 kg wagi i chcę stracić więcej, powoli, bez diety ,polegając jedynie na doborze lepszej żywności i bardziej czynnym życiu. Od kiedy skutecznie używam zdrową żywność, wolę zjeść garść chipsów ziemniaczanych zamiast pół torby i rzadko jem deser. Pod koniec stycznia 2002 spróbowałam zjeść produkty mleczne, przede wszystkim bardzo mi smakujące lody i szwajcarski ser. Nie tylko nie miałam biegunki, ale też żadnych nadymań jelit albo skurczy.

Korzyści umysłowe są zachwycającym niespodziewanym dodatkiem do korzyści fizycznych co doświadczam odkąd zaczęłam picie soku noni. Mój nastrój się polepszył, nie ulegam tak łatwo negatywnym zmianom nastroju, a co najważniejsze, myślę jaśniej niż przedtem. Uczę studentów matematyki, muszę więc mieć jasny umysł. Częste zaćmienie umysłu, które pojawiało się wcześniej od antybiotyków i środków uspokajających minęło i zauważyłam , że rozwiązania problemów znajduję z łatwością i prędzej niż kiedykolwiek przedtem .
Choroba otacza mnie jako nauczyciela tylko wówczas, kiedy studenci kaszlący i kichający wręczają mi usprawiedliwienia nieobecności. Kiedy czuję się jakbym mogła się zarazić czymkolwiek z zewnątrz dookoła, biorę dodatkową dawkę soku noni.
Cokolwiek idzie z zewnątrz nigdy mnie nie zaraża, i pozostaję zdrowa i szczęśliwa. Koledzy i koleżanki w szkole mówią mi teraz, że wyglądam wspaniale.

--Elizabeth R., 10 luty 2002
Zapisane

Ludzie są różni, mają różne opinie na swój temat, a także jeszcze więcej opinii na Twój temat.
---------------------------------------------------------------------------
W ciągu życia możesz osiągnąć wszystko, czego pragniesz, jeśli tylko pomagasz innym, w osiągnięciu tego, czego inni pragną.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC